Najczęściej wyszukiwane:

Na Jurze. Badania grobu wojennego w Białej Wielkiej

W dniach 5–26 lipca 2026 r. na Jurze Krakowsko-Częstochowskiej odbyły się badania archeologiczne połączone z ćwiczeniami terenowymi studentów archeologii UŁ. Prace prowadzone były w miejscu pochówku małżeństwa w Białej Wielkiej w gm. Lelów, zabitego w czasie II wojny światowej w wyniku wyroku miejscowego podziemia, oraz na terenie podzamcza XIV-wiecznego Zamku na Skale w Przewodziszowicach w gm. Żarki. Badania w obu miejscach przyniosły wyjątkowo owocne rezultaty. O odkryciach średniowiecznych opowiedzieliśmy tydzień temu, dziś zajmiemy się pracami archeologicznymi w Białej Wielkiej.

Dalszy opis pod galerią zdjęć.

Opublikowano: 19 sierpnia 2026

Badania w Białej Wielkiej, choć dotyczą grobu wojennego i wpisują się w zakres zainteresowań intensywnie ostatnio rozwijającej się archeologii współczesności, są jednocześnie wyjątkowe, gdyż dotyczą „miejsca niepamięci” o trudnej, niejednoznacznej przeszłości, o której być może „lepiej byłoby nie wiedzieć”. Nie jest też to miejsce, którym z urzędu zainteresować mogłyby się instytucje powołane do poszukiwań śladów zbrodni wojennych i totalitarnych czy opieki nad grobami żołnierzy walczących na różnych frontach i po różnych ich stronach w trakcie II wojny światowej. Właśnie dlatego członkowie Lelowskiego Towarzystwa Historyczno-Kulturalnego zwrócili się do Instytutu Archeologii Uniwersytetu Łódzkiego z prośbą o przeprowadzenie badań. Dlaczego do nas? Bo nasz zespół od lat weryfikuje materialne ślady wydarzeń przekazywanych w lokalnych opowieściach na Jurze w ramach badań etnograficznych lub historii mówionych.

Pracami archeologicznymi kierował dr Olgierd Ławrynowicz, analizę z zakresu antropologii fizycznej przeprowadziła mgr Natalia Jaroniak. Badania wykonywali studenci archeologii Uniwersytetu Łódzkiego, w tym niemal wszyscy aktualni członkowie Koła Naukowego Archeologii Współczesności „Szare Banderia” oraz Universiteit van Amsterdam. Prace, trwające od 14 do 26 lipca 2026 r., dofinansowane zostały przez Wydział Filozoficzno-Historyczny UŁ. 

Zebrane przez członków LTH-K opowieści nie są jednoznaczne, różnią się też między sobą. Ze względu na konieczność dochowania procedury i jakości prowadzonych badań etnoarcheologicznych lub ewentualnych czynności śledczych katowickiego oddziału Komisji Ścigania Zbrodni przeciwko Narodowi Polskiemu IPN musimy na razie ograniczyć się do przekazania bardzo ogólnych informacji.

We wskazanym przez rozmówców miejscu znajdować się miały groby dwóch osób: mężczyzny skazanego na śmierć za przekazanie niemieckim władzom okupacyjnym informacji o członkach lokalnych organizacji podziemnych oraz jego żony, która jako niebezpieczny świadek została także „zlikwidowana” przez „partyzantów”. Nie jest jasne, czy ów mężczyzna faktycznie był winny, czy nie doszło do fałszywego oskarżenia, którego skutkiem była rodzinna tragedia, w tym osierocenie dzieci wspomnianego małżeństwa. 

Nasze badania przeprowadzone zostały na terenie Leśnictwa w Białej Wielkiej, w miejscu położonym nad jedną z teras rozlewiska rzeki Białki. Przed rozpoczęciem prac było ono zarośnięte przez drzewa i krzewy. Dawne oznaczenia grobu/ów drewnianymi krzyżami były zdegradowane i praktycznie niewidoczne. Stały się one jednak wskazówką do wyznaczenia wykopów sondażowych i odwiertów, w których natrafiliśmy na ponadmetrową warstwę brunatnej próchnicy przemieszanej z piaskiem, zawierającej kilkadziesiąt rozdrobnionych, przemytych fragmentów naczyń glinianych, nieliczne narzędzia krzemienne i fragment fibuli, datowanych łącznie od neolitu po okres rzymski. W humusie oraz bezpośrednio pod nim odkryto artefakty o chronologii XX-wiecznej, min. fragment łuski (ze zbitą sponką) typu Mosin 7,62 x 54 mm R ze stali miedziowanej z lat 30.–40. XX w.

W jednym z wykopów na głębokości 65 cm poniżej obecnego poziomu gruntu natrafiliśmy na czaszkę szkieletu ludzkiego. W bardzo słabo rysującej się jamie grobowej odsłoniliśmy ludzkie kości o cechach żeńskich, w wieku adultus, co ustaliliśmy wyłącznie na podstawie odsłoniętych kości in situ. Czaszka zachowana była fragmentarycznie, z uszkodzoną żuchwą i częścią oczodołową po lewej stronie: brak kości jarzmowej lewej, uszkodzenie lewego oczodołu oraz brak jego sklepienia. Uszkodzony był również lewy kąt żuchwy, głowa żuchwy usytuowana była osobno. Zachowały się włosy.

W kości potylicznej czaszki znajdował się ołowiany zniekształcony pocisk, pozbawiony płaszcza. Usytuowany był on bezpośrednio na zewnętrznej krawędzi otworu czaszki, spowodowanym zapewne jej przestrzeleniem od strony twarzoczaszki. Waga zachowanego fragmentu pozwala na wytypowanie broni, z której został wystrzelony nabój. Nietypowe wypłaszczenie się pocisku spowodowane mogło być uderzeniem od wewnętrznej strony w kość potyliczną czaszki, ułożonej na twardym podłożu np. zbitym piasku (być może zmrożonym) lub kamieniu. Więcej informacji na ten temat przyniosą specjalistyczne badania w certyfikowanym laboratorium balistycznym.

Odkryty szkielet ułożony był w pozycji anatomicznej na wznak z lekko uniesionymi nogami. Czaszka położona była na prawej stronie, wygięta do tyłu. Prawa ręka umieszczona była w dolnym odcinku klatki piersiowej, a lewa w okolicy miednicy. Na palcu serdecznym prawej dłoni znajdowała się zaśniedziała złota obrączka, najprawdopodobniej z wygrawerowanymi inicjałami męża zmarłej oraz przedwojenną datą ślubu. Na mostku szkieletu zaś dwa skórzane lub tekstylne guziki, które pierwotnie spinały w tym miejscu odzież. Inne elementy ubioru oraz butów nie zostały zidentyfikowane. 

Szkielet postkranialny był kompletny, jednak źle zachowany: miał uszkodzone końce kości długich oraz liczne drobne fragmenty kostne, zachowany mostek, fragmentarycznie zachowane żebra, uszkodzone kości miedniczne (brak brzegu talerza kości miednicznej i kości łonowej), uszkodzoną prawą kość piszczelową w końcu dalszym, źle zachowane kości stępu, niezachowane kości śródstopia i paliczków stóp. Na zły stan zachowania szczątków wpływ miał fakt niskiej głębokości jamy grobowej poniżej gruntu, której strop w chwili zasypywania mógł wynosić zaledwie 40 cm. Jama przez lata poddawana były przemiennemu procesowi zalewania (saturacji) przez rozlewisko rzeki Białki i osuszania (aeracji), co wpływało na rozwój bakterii i roślinności, przyspieszających rozkład tkanki kostnej. Mała głębokość jamy sprzyjała zimowemu przemarzaniu znajdujących się w niej szczątków ludzkich, co także przyczyniało się do stopniowej ich degradacji. 

Dokładna analiza antropologiczna nie była możliwa ze względu na stan zachowania kości oraz brak możliwości ich przebadania w laboratorium polowym. Nie były widoczne wszystkie wyznaczniki płci i wieku oraz nie było dostępu do każdej kości, ze względu na ułożenie szkieletu. Obecność bardzo wąskiej jamy, w której odkryty został szkielet kobiety, pozwala z dużą dozą prawdopodobieństwa przyjąć, że niżej nie znajdują się już szczątki innej osoby. Sama jama grobowa utworzona została w ramach tej samej warstwy; jej zasypisko nie zawiera zarówno piasku znajdującego się nad nią (zapewne nawiezionego w późniejszych latach), jak i piasku pochodzącego z warstwy naturalnej (calca). Jej zarys uległ niemal zupełnemu zatarciu także w wyniku częstego i obfitego zalewania terenu wodą.

Odnalezione szczątki ludzkie, po zakończeniu badań, przysypaliśmy warstwą piasku, przykryliśmy drewnianą pokrywą i zasypaliśmy, dzięki czemu w niedalekiej przyszłości możliwe będzie ewentualne ponowne ich przebadanie. Grób oznaczyliśmy krzyżem, postawiliśmy znicze. 

W kontekście historycznym, przedstawionym przez członków Lelowskiego Towarzystwa Historyczno-Kulturalnego, wolno sądzić, że odkryte szczątki należą do żony mężczyzny, skazanego na śmierć. Nie jest pewne, czy jego zwłoki pochowane zostały w pobliżu. Ewentualne przyszłe archeologiczne badania weryfikacyjne w okolicy odkrytego grobu powinny uwzględniać obecność pradziejowych nawarstwień kulturowych.

Mamy nadzieję, że dalsze badania etnoarcheologiczne oraz kwerenda archiwalna pozwolą na lepsze poznanie tej jednej z niezliczonych mikrohistorii, które pomogą nam wszystkim lepiej zrozumieć złożoność i tragizm czasu wojny totalnej. Taki cel ma także LTH-K, które planuje oznaczyć i opisać badane przez nas miejsce.

Jak co roku nasze badania na Jurze stały się okazją do licznych turystycznych wypraw, m.in. do Izby Tradycji Ziemi Lelowskiej przy Gminnej Bibliotece Publicznej w Lelowie, oraz sportowych aktywności, np. spływów kajakowych po Warcie i pontonowych po Białce. Na stanowisku, ale też w naszej bazie, gościliśmy m.in. Mirosława Skrzypczyka, prezesa LTK-H oraz naukowców z Instytutu Etnologii i Antropologii Kulturowej UŁ, od lat zaangażowanych z nami w jurajskie przedsięwzięcia badawcze.

Serdecznie dziękujemy za wstępne konsultacje dotyczące zabytków pradziejowych: dr. hab. Radosławowi Janiakowi, prof. UŁ z Katedry Prahistorii IA UŁ, mgr Gercie Bilińskiej, mgr Magdalenie Wieczorek-Szmal i mgr. Maciejowi Kosińskiemu z Muzeum Częstochowskiego oraz mgr. Piotrowi Łuczakowi z Łodzi. Szczególne podziękowania kierujemy do prof. dr. hab. Piotra Kittela z Wydziału Nauk Geograficznych UŁ za konsultację z zakresu geomorfologii.

Oprac. O. Ławrynowicz, N. Jaroniak
Fot. N. Jaroniak, O. Ławrynowicz, W. Bednarska

ul. Kamińskiego 27a
90-219 Łódź

Funduszepleu
Projekt Multiportalu UŁ współfinansowany z funduszy Unii Europejskiej w ramach konkursu NCBR